Nadciąga pierwsze urządzenie od OpenAI. To nie będzie smartfon
Pod koniec 2026 roku OpenAI powinno zaprezentować pierwsze urządzenie ze swojej oferty. Z branżowych doniesień wynika jednak, że nie będzie to smartfon. Pod nasze strzechy ma trafić głośnik.
Firma OpenAI kojarzona jest przede wszystkim z rozwojem ChatGPT, czyli czatbota wykorzystującego tzw. sztuczną inteligencję. Podmiot przygotowuje się do debiutu giełdowego i w związku z tym wykonuje ruchy, które mają podbić jego wycenę. Do takich działań można zaliczyć poszerzenie biznesu o dział sprzętowy. Miałby on zapewnić spółce dodatkowe źródło przychodów.
OpenAI wprowadzi do sprzedaży głośnik
Pogłoski o wejściu OpenAI na ten rynek nowe nie są. Do tej pory wydawało się jednak, że firma zaprezentuje w pierwszej kolejności smartfon. Z doniesień Bloomberga wynika, że realizowany jest inny scenariusz – w ręce klientów trafi głośnik. Na prezentację sprzętu należy poczekać jeszcze kilka miesięcy, powinna nastąpić pod koniec br. Dostawy wystartują w 2027 roku. Za produkcję ma być odpowiedzialny Foxconn.
Ile będzie kosztował głośnik OpenAI?
Co wiadomo o sprzęcie? Niewiele. Ponoć nie będzie on posiadał ekranu, ale doczeka się zestawu kamer i czujników, do tego akumulator oraz komponenty umożliwiające ruch. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nowy głośnik ma być mobilnym asystentem użytkownika. Będzie odpowiadał na jego pytania, wykonywał polecenia, sterował innymi urządzeniami w domu. Odnoszę wrażenie, że gdzieś to już widziałem. Ale tym razem ma być lepiej, bo pod maskę trafią rozwiązania opracowane przez OpenAI. Cena? Przedział 200-300 dolarów.
Plany może pokrzyżować Apple
Spółka zarządzana przez Sama Altmana może oczywiście za kilka miesięcy zaprezentować wspomnianego asystenta/szpiega/kompana, ale na obecnym etapie nie ma pewności, że sprzęt trafi szybko na rynek. Przypomnę doniesienia sprzed kilku dni: działa wymierzone w firmę wytoczyła korporacja Apple. Gigant z Cupertino oskarża niedawnego partnera o wykradanie tajemnic i wykorzystywanie ich właśnie do tworzenia urządzeń.
Sprawa trafiła już do sądu, pozew uderza w OpenAI, ale też w byłych pracowników Apple, którzy obecnie znajdują się na liście płac twórcy ChatGPT Dotyczy to dwóch osób, jednak "barwy klubowe" zmieniło już kilkuset pracowników. A część z nich na rozmowy kwalifikacyjne miała przychodzić z komponentami prototypowych urządzeń z logo nagryzionego jabłka. Więcej na ten temat przeczytacie w tym tekście.