Bill Gates chce chronić ludzi przed AI. Powstał radykalny pomysł
Znany na całym świecie miliarder i współzałożyciel Microsoftu podzielił się swoimi przemyśleniami o AI oraz tym, co należałoby zrobić tu i teraz.
Bill Gates uważa, że świat nie jest gotowy na aktualne tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Współzałożyciel Microsoftu przekonuje, że obecna rewolucja różni się od popularyzacji komputerów czy internetu. Tamte technologie potrzebowały dekad na pełne wejście do firm i codziennego życia, podczas gdy narzędzia AI są dostępne praktycznie od razu.
Konieczny jest podatek od tokenów AI i robotów
Gates wskazuje przede wszystkim na realne ryzyko utraty pracy przez miliony osób. Proponuje stworzenie kategorii "Human Reserved", czyli zawodów lub zadań celowo pozostawionych ludziom. Szczególne znaczenie miałoby to w edukacji, ochronie zdrowia i innych branżach, gdzie kontakt z człowiekiem nadal ma bardzo dużą wartość dodatnią.
Obawy te nie są całkowicie teoretyczne. Najnowsza aktualizacja badania Stanford Digital Economy Lab wskazuje, że zatrudnienie osób w wieku 22-25 lat w zawodach mocno wystawionych na działanie AI jest o około 19% niższe względem oczekiwanego trendu. Badacze zaznaczają jednak, że nie widać jeszcze masowego wypierania pracowników w całej gospodarce.
Bill Gates proponuje również podatek od tokenów AI i robotów. Miałby on nie tylko częściowo rekompensować państwu spadek wpływów z tradycyjnych podatków od pracy, ale też ograniczać sytuacje, w których firmom bardziej opłaca się zastąpić człowieka maszyną.
Według miliardera decyzje dotyczące przyszłości AI nie powinny należeć wyłącznie do firm technologicznych, bo to skończy się dystopijnie. W debatę muszą zostać włączeni także zwykli obywatele, nauczyciele, rodzice i rządy.