Dlaczego Alerty RCB są tak złe? Eksperci wyjaśniają

Alerty RCB odczekały się w ostatnim czasie mocnej krytyki – za to, że wiadomości nie przychodzą lub pojawiają się o dziwnych porach. Specjaliści z CERT Orange Polska wskazują na pewne słabości tego systemu, które tłumaczą takie sytuacje.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dlaczego Alerty RCB są tak złe? Eksperci wyjaśniają

Gdy rosyjska rakieta wleciała niemal 100 km w głąb Polski, wyły syreny, ale zabrakło ostrzeżenia RCB. Alert pojawił się za to dzień później, ale z linkiem do poradnika, co naruszyło zasady bezpieczeństwa oraz przeciążyło serwery w domenie gov.pl. Kolejny dzień, a właściwie noc, bo było już po północy, to ostrzeżenie RCB o czadzie i piecykach gazowych. Każda z tych sytuacji wywołała falę krytyki – za brak informacji, za spam z linkiem i za późną porę, dodatkowo niektórzy nie wiedzieli, że piecyków gazowych używa się też latem. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Nie da się ukryć, że publiczny system ostrzegania, operowany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ma w swojej obecnej, SMS-owej postaci wady, które choć w części rozwiązałby system Cell Broadcast. CERT Orange Polska tłumaczy, skąd przynajmniej część tych problemów. Po pierwsze trzeba prześledzić drogę, jaką przechodzą komunikaty nadawane przez RCB.

SMS-y z alertami RCB zapychają stacje bazowe

Wszystko zaczyna się od tego, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, mając informacje o zagrożeniach, podejmuje decyzję o wysłaniu alertu i przygotowuje tekst SMS (maksymalnie 306 znaków). Kolejnym krokiem jest określenie obszaru geograficznego (z dokładnością do powiatu), gdzie ma być wysłany. Może być też podjęta decyzja o wysyłce na obszar całej Polski.

W kolejnym kroku treść komunikatu jest przesyłana do operatorów oraz potwierdzona kanałem telefonicznym. Odbywa się to poprzez specjalne protokoły, aby skrócić całą ścieżkę. Następnie operatorzy telekomunikacyjni potwierdzają zlecenie wysyłki SMS-a w swoich systemach.

Teraz w końcu operatorzy wysyłają SMS z alertem. W tym samym czasie realizują też jednak wysyłkę pozostałych wiadomości SMS pomiędzy użytkownikami sieci. 

W ostatnim kroku telefon odbiera SMS. Operatorzy niezwłocznie po zakończeniu wysyłki przygotowują dla Rządowego Centrum Bezpieczeństwa raport, do ilu kart SIM udało się dostarczyć wiadomość.

Dlaczego alert RCB przychodzi z opóźnieniem?

Jak widać, ten stopień komplikacji od razu oznacza potencjalne problemy. Pierwszy z nich to opóźnienia w nadaniu Alertu RCB. Jak wyjaśnia pomarańczowy operator, kluczowym problemem jest przepustowość stacji bazowych. Realizują one transmisję danych, połączenia telefoniczne i wysyłkę SMS. W tym ostatnim przypadku na podstawie Alertu RCB nagle rośnie liczba wiadomości SMS do wysłania. Nawet po nadaniu im priorytetu każda stacja bazowa ma ograniczoną przepustowość.

Słabością tej metody jest też wymów wysłania po jednej wiadomości SMS do każdego urządzenia korzystającego z karty SIM lub eSIM. To błędna podejście, ponieważ SMS może przyjść np. na router bezprzewodowy. Mało kto odczyta taką wiadomość, a stacja bazowa i tak musi zrealizować wysyłkę SMS-a z Alertem RCB. To dodatkowe obciążęnie i opóźnienie,

Rozwiązaniem jest Cell Broadcast

Wad SMS-ów nadawanych jako Alerty RCB pozbawiony jest system Cell Broadcast. Dzięki niemu wiadomość jest nadawana do wszystkich urządzeń w zasięgu stacji bazowej jednocześnie, bez względu na sieć, z jakiej korzystają użytkownicy. Eliminuje to wszystkie problemy związane z przepustowością wiadomości SMS. Sam komunikat może zawierać maksymalnie 1395 znaków. Dostarczenie wiadomości jest natychmiastowe.

Dlaczego Alerty RCB są tak złe? Eksperci wyjaśniają
Przykład wiadomości cell broadcast w dwóch językach, odebranej w Hiszpanii (foto: CERT Orange Polska)

A jak to wygląda w praktyce u użytkownika? Telefon odbiera komunikat i rozpoznaje go jako komunikat Cell Broadcast. Android uruchamia natywną aplikację Cell Broadcast Receiver i wyświetla alert, przerywając każdą używaną w danej chwili aplikację. Emituje też specjalny dźwięk oraz uruchamia wibracje. Użytkownik nie ma możliwości natychmiastowego wygaszenia lub pominięcia komunikatu. Podobnie wygląda to w iOS – wiadomość pojawia się na całym ekranie, emituje dźwięk alarmowy, również, jeśli telefon jest wyciszony lub w trybie skupienia, a do tego uruchamia wibracje.

Cell Broadcast jest już stosowany w 17 krajach Europy, w tym w Niemczech, na Litwie, w Rumunii, Austrii czy Danii. A dlaczego nie u nas? Oczywiście na przeszkodzie stoją uwarunkowania prawne. Wdrożenie Cell Broadcast wymagałoby wprowadzenia zmian w legislacji, które ustaliłoby normy i konkretne wytyczne, aby cały proces był spójny. 

Obecnie MSWiA pracuje nad ustawą wdrażającą Cell Broadcast. Nie ma jednak w tej sprawie żadnych konkretnych informacji, nie jesteśmy też objęci żadnymi unijnymi terminami wdrożenia tej technologii lub karami za jej brak.