Nocą w Lublinie zawyły syreny a RCB milczy. System zawiódł w godzinie próby
Przed 4 rano w Lublinie słychać było modulowany sygnał alarmowy trwający trzy minuty będący informacją o zagrożeniu. Strona miasta przestała działać.
Dzisiejszej nocy mieszkańców Lublina obudził modulowany sygnał alarmowy. Równo o godzinie 4 nad ranem pojawił się sygnał ciągły oznaczający zakończenie alarmu.
Strona miasta Lublin nie działa
Chcąc sprawdzić co się dzieje, postanowiłem włączyć jakieś źródło informacji, jednak lokalne rozgłośnie radiowe nie mówiły o żadnych zagrożeniach. Zauważyłem jednak, że strona Lublin.eu przestała działać i wyświetla kod błędu 503. Co ważne żadne, SMS-y z systemu RCB nie dotarły do mieszkańców. To nie pierwszy raz, kiedy system zawodzi, ale po raz pierwszy zagrożeniem nie jest pogoda.
Aktualizacja:
Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego przekazał Wirtualnej Polsce, że alarm był prawdziwy i wiązał się z informacją o potencjalnym zagrożeniu z powietrza. Warto jednak dodać, że w przypadku alarmu nie tylko syreny powinny zawyć, ale także w kanałach informacyjnych powinna pojawić się informacja na ten temat. W tym przypadku system najzwyczajniej w świecie zawiódł. Zarówno strona miasta, jak i samo Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie przekazały żadnej informacji na temat tego, dlaczego alarm zawył i dlaczego został odwołany. Podobną pobudkę i brak informacji mieli także mieszkańcy Rzeszowa.
Aktualizacja:
Strona miasta Lublin znów działa. Najprawdopodobniej doszło do przeciążenia serwera z powodu chcących się czegoś dowiedzieć mieszkańców. Mimo przywrócenia jej działania tam również nie pojawił się żaden komunikat, który by wyjaśnił oficjalną drogą sytuację sprzed kilkudziesięciu minut, co także należy uznać za karygodne.
Aktualizacja:
Wysłaliśmy pytanie dotyczące braku komunikatów do całodobowej służby dyżurnej RCB. Jak jednak dziś się przekonaliśmy jej całodobowość może podlegać pewnej dyskusji.