Moloch nie fabryka. Sam sobie wydrukuje chipy, na pohybel Azji

W Teksasie rusza budowa Terafab – gigantycznej fabryki półprzewodników, w której produkowane będą komponenty dla biznesów Elona Muska. Także i ten projekt ma zachwycić ludzkość. Będzie to jednak wymagało wydania gigantycznych pieniędzy.

Maciej Sikorski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Moloch nie fabryka. Sam sobie wydrukuje chipy, na pohybel Azji

Terafab powstanie w hrabstwie Grimes. Może to dzieło przypadku, ale taki pseudonim nosi kanadyjska artystka, z którą Elon Musk spotykał się przez kilka lat, co zaowocowało trójką dzieci. Para rozstała się jakiś czas temu. Złośliwi stwierdzą, że z tego Muska to jednak romantyk…

Dalsza część tekstu pod wideo

Wielka fabryka za gigantyczne pieniądze

Fabryka tworzona wspólnie przez SpaceX i Teslę nie jest niespodzianką, o jej powstaniu mówi się od dłuższego czasu. Powód powstania zakładu jest dość prosty: Musk i jego akolici przekonują, że podaż półprzewodników jest zbyt mała i nie odpowiada na rynkowe zapotrzebowanie. Ba, nie odpowiada na zapotrzebowanie firm, którymi zarządza Musk.

W efekcie powstać ma fabryka o powierzchni ponad 9 mln metrów kwadratowych. Dla porównania: boisko piłkarskie ma powierzchnię przeszło 7 tys. metrów kwadratowych. Mają rozmach. To jednak nie wystarczy, potrzebne są też spore pieniądze na realizację planu. Początkowo ma to być niemal 17 mld dolarów, z czasem kwota wzrośnie do kilkudziesięciu miliardów. Finalnie może to być grubo ponad 100 mld dolarów. To już jednak dość odległa perspektywa.

Komponenty z Terafab trafią nawet na orbitę

Inwestycja ma być tak zaplanowana, by pod jednym dachem odbywały się niemal wszystkie procesy związane z produkcją chipów: od ich projektowania, do testowania gotowych produktów. Te ostatnie mają trafiać do robotaksówek Tesli, robotów Optimus i centrów danych SpaceX ulokowanych na orbicie. Dopiero ten potencjał pozwoli rozwinąć skrzydła imperium Muska. Przypomnę, że to imperium może być poddane sporemu przemeblowaniu, bo najbogatszemu człowiekowi na świecie marzy się ponoć połączenie SpaceX i Tesli

Z rozmachem i poszanowaniem środowiska

Lokalnej społeczności nowa fabryka ma przynieść tysiące miejsc pracy i wpływy z podatków. I tu ciekawostka, bo dzisiaj nie wystarczy otworzyć fabryki, by ludzie skakali z radości. Zwłaszcza, gdy jest to moloch pochłaniający gigantyczne ilości zasobów, w tym wody i energii elektrycznej. Inwestycje tego typu zderzają się coraz częściej z protestami lokalsów. Dlatego w komunikacie SpaceX mowa jest o poszanowaniu środowiska i przestrzeganiu przepisów. Czekam na weryfikację tych deklaracji.