Markowy rower elektryczny ponad 40% taniej. To nie trafia się często
Mieszkańcy miejscowości, gdzie jest więcej pagórków, niż prostych doskonale wiedzą, jak upierdliwa potrafi być jazda rowerem. A ten tani elektryk świetnie rozwiąże ten problem.
Owszem, jak się jedzie z górki, to jest super. Pedałować prawie nie trzeba i płyniemy przed siebie. Gorzej, kiedy za każdą zgórką zaczyna się pagórek. I tu do gry wchodzą rowery elektryczne. Nie te wielkie, mocarne bestie, które tylko udają rower, a bliżej im do motoroweru. Chodzi mi o te proste, miejskie rowery, które wspomagają jazdę, przez co kolana nie skrzypią, kiedy chcemy pojechać aleją Kompozytorów Polskich z centrum w stronę Czechowa. A wierzcie mi: nie jeden cyklista wybiera na tej trasie pchanie pod górę. Z elektrykiem byłoby to równie trudne, jak jazda po płaskim terenie, a tak się składa, że Sharp BK-BD03E-BL jest dziś do zgarnięcia 2200 zł taniej.
Sharp BK-BD03E-BL, czyli elektryk do miasta
Na pierwszy rzut oka jest to typowy składak, chociaż z nietypowo grubymi oponami. Po chwili jednak znajdziemy akumulator ukryty pod bagażnikiem. I to by było na tyle: ot, stalowa rama, co ma wpływ na tłumienie drgań, 20-calowe koła i składanie w pół przy wadze 27 kg, czyli jakieś 10 kg więcej, niż klasyczny Jubilat 2.
A do tego 5 stopni wspomagania jazdy, przy zasięgu do 40 km i z baterią 374,4 Wh. Kontroli policyjnej również bać się nie musimy: wsparcie działa do przepisowych 25 km/h, a sam rower ma silnik 250 W. Wszystko to za jedyne 2999 zł. W sam raz, na dojazdy do pracy, lub szkoły, a dużo bezpieczniej, niż na hulajnodze elektrycznej.