Nowy standard pamięci z Korei i USA. NVIDIA na razie milczy

To już nie tylko pomysł, ale realne rozwiązanie. Nie skorzystają z niego jednak użytkownicy domowych komputerów, a giganci budujący centra danych.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nowy standard pamięci z Korei i USA. NVIDIA na razie milczy

Firmy Sandisk i SK hynix oficjalnie zaprezentowały zapowiadany wcześniej standard High Bandwidth Flash, czyli HBF. Nowa technologia ma połączyć ogromną pojemność znaną z pamięci NAND z przepustowością zbliżoną do układów HBM. Rozwiązanie przygotowano przede wszystkim z myślą o systemach AI wykonujących inferencję, które muszą przechowywać coraz większe modele blisko procesora lub akceleratora.

Dalsza część tekstu pod wideo

To pomoże ograniczyć problemy związane m.in. z KV Cache

Pierwsza specyfikacja przewiduje pakiety o pojemności do 512 GB, korzystające ze stosów zawierających 8 lub 16 warstw. HBF podzielono na trzy klasy wydajności, zapewniające od 0,4 do 3 TB/s. Wciąż nie jest jednak jasne, czy najwyższa wartość dotyczy pojedynczego pakietu, czy całego podsystemu pamięci. Teoretycznie byłoby to więcej niż około 2 TB/s oferowane przez jeden stos HBM4, choć pod względem opóźnień HBF prawdopodobnie nadal pozostanie w tyle.

Do komunikacji ma zostać wykorzystany standard UCIe, pozwalający łączyć różne układy w ramach jednej platformy. Osiągnięcie nawet 400 GB/s z pakietu o pojemności 512 GB będzie jednak wymagało bardzo złożonego kontrolera oraz równoczesnego dostępu do wielu struktur pamięci.

Nowy standard pamięci z Korei i USA. NVIDIA na razie milczy

Nie wiadomo jednak, czy branża zdecyduje się na szerokie wykorzystanie nowego standardu. Dotychczas zainteresowanie projektem wyraziły Google i Tenstorrent, natomiast AMD, Intel, NVIDIA, Samsung, Micron oraz pozostali najwięksi producenci nie zapowiedzieli udziału. Próbki trafią do partnerów jeszcze w tym roku, a efekty testów w warunkach bojowych zadecydują o sukcesie lub porażce HBF. Dla wielu firm kluczowa będzie cena.