Microsoft miał wszystko, by wygrać. Przegrał smartfony
Microsoft przez lata był jednym z najważniejszych graczy technologicznych, ale na rynku smartfonów poniósł spektakularną porażkę. Windows Phone miał być odpowiedzią na iPhone’a i Androida, jednak zabrakło mu najważniejszego: odpowiedniego momentu i pełnego zaangażowania firmy.
Microsoft przespał rewolucję
Historia tej porażki zaczęła się dużo wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Microsoft rozwijał Windows Mobile już od 2000 roku, a więc na długo przed premierą pierwszego iPhone’a. Mimo to firma nie dostrzegła, jak bardzo Apple zmieni rynek.
Szczególnie wymowna była reakcja ówczesnego szefa Microsoftu, Steve’a Ballmera. Początkowo bagatelizował zagrożenie ze strony iPhone’a. Gdy Microsoft wprowadzał Windows Phone pod koniec 2010 roku, rynek był już praktycznie podzielony między iOS i Androida.
Problemem nie był jednak wyłącznie spóźniony start. Były inżynier Microsoftu Balaji Viswanathan zwracał uwagę, że smartfony nigdy nie stały się dla firmy priorytetem. Apple koncentrował się na iPhonie, Google rozwijał Androida wraz ze swoimi usługami, a Microsoft miał na głowie Windows, Office, serwery i wiele innych biznesów.
Google i Apple nie popełniły tego błędu
Po premierze iPhone’a, firma Google bardzo szybko zrozumiała, że dotychczasowa wersja Androida nie ma większych szans. Jeden z inżynierów firmy, Chris DeSalvo, wspominał później, że po prezentacji Apple'a uznał, iż Androida trzeba praktycznie stworzyć od nowa.
Podobnie zareagował Andy Rubin, który kierował wówczas zespołem Androida. Oglądając prezentację iPhone’a, miał stwierdzić, że Google nie wyśle na rynek przygotowywanego wcześniej telefonu. To dobrze pokazuje różnicę w podejściu. Gigant z Mountain View potraktował wydarzenie jako alarm i natychmiast zmienił kierunek.
Microsoft takiej reakcji nie miał. Co więcej, firma musiała przekonywać producentów telefonów do systemu, za którego licencjonowanie trzeba było płacić, podczas gdy Android był dla nich znacznie łatwiejszym wyborem. Google mógł dodatkowo finansować rozwój Androida dzięki temu, że mobilny system wzmacniał jego najważniejszy biznes – wyszukiwarkę i reklamy.
Windows Phone dostał jeszcze kilka ciosów
Microsoft nie pomógł sobie również własnymi decyzjami. Jedną z nich był Windows 8, którego interfejs mocno inspirował się urządzeniami dotykowymi. System nie przypadł do gustu użytkownikom komputerów i przez pewien czas zaszkodził nawet samej marce Windows.
Windows Phone dodatkowo cierpiał na brak aplikacji. Mała liczba użytkowników zniechęcała deweloperów, a brak popularnych aplikacji zniechęcał kolejnych klientów. Firma Google w 2013 roku dodatkowo ograniczyła dostęp do swoich usług, takich jak YouTube, co jeszcze bardziej pogłębiło problem.
Do 2017 roku nawet Bill Gates i inni przedstawiciele Microsoftu przyznawali publicznie, że korzystają już ze smartfonów z Androidem. W październiku tego samego roku Microsoft zakończył rozwój Windows 10 Mobile, a w styczniu 2020 roku zakończyło się jego wsparcie.
Microsoft znów spróbuje
Historia Windows Phone pokazuje, że nawet ogromne pieniądze i doświadczenie nie wystarczą, jeśli firma nie potraktuje nowego rynku jako priorytetu. Microsoft miał przewagę czasową, własny system i ogromne zasoby. Mimo to przegapił moment, w którym telefony stały się jednym z najważniejszych urządzeń technologicznych.
Teraz firma wraca do smartfonów, ale na zupełnie innych zasadach. Oczekiwany w 2026 roku NexPhone ma działać na Androidzie, więc Microsoft nie próbuje już budować kolejnego konkurenta dla systemu Google'a. To dość symboliczne zakończenie historii systemu Windows Phone.