Myślisz, że dużo białka to samo zdrowie? Możesz być w poważnym błędzie

Białko jest uznawane za niezwykle istotny element diety. Bardzo modny jest też trend zwiększania ilości spożywanego białka. Okazuje się, że niekoniecznie jest on dla nas korzystny, o czym dowiadujemy się z najnowszego opracowania kilkuset badań na ten temat.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Myślisz, że dużo białka to samo zdrowie? Możesz być w poważnym błędzie

Więcej białka = dłuższe życie? Niekoniecznie

Ograniczenie białka może wydłużyć nam życie i pomóc dłużej pozostać w zdrowiu. Jest to bardzo sprzeczne z bieżącymi trendami i ludzką intuicją, ale świadczą o tym wyniki z aż 350 badań. Zostały one przeanalizowane i opublikowane w najnowszym, zbiorczym opracowaniu na łamach czasopisma naukowego Cell Press Blue. Puenta jest prosta - jak ze wszystkim, nadmiar dobrego może również być dla nas szkodliwy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jeden z autorów opracowania, profesor Dudley Lamming z Uniwersytetu Wisconsin-Madison zauważa, że 17% kalorii spożywanych przeciętnie przez ludzi pochodzi z białka. Jak zauważa profesor Steven Heymsfield z Louisiana Sate University, który rozmawiał na ten temat z magazynem Scientific American:

To białko jest przydatne, ale tak naprawdę jedynie liczą się zawarte w nim niezbędne aminokwasy. Po tym, jak nasz organizm zmetabolizuje ich odpowiednią ilość, aby utrzymać mięśnie i narządy, reszta białka jest po prostu źródłem energii. Jeśli spożywasz dużo białka, to będzie ono przekształcone w coś innego, jak tłuszcz albo utlenione na kalorie. Tak więc moim zdaniem ten cały trend maksymalizowania spożytego białka jako bzdurę.

Wracając do opracowania prof. Lamminga, na podstawie dotychczasowych badań u grup kontrolnych myszy, to te gryzonie, które spożywały mniej białka żyły dłużej. Jedna grupa spożywała 20% białka w diecie, a druga od ok. 5 do 8% i to właśnie ta ostatnia grupa gryzoni dożywała dłuższego wieku. Różnica wynosiła aż 53%. Gdyby przenieść to na "ludzkie lata" to tak jakby 80-latek dożywał wieku 120 lat.

Lamming jest przekonany, że różnica w tych wynikach bierze się z ograniczenia spożywania białka. Myszy są wyjątkowo dobre do modelowania tego aspektu odżywania w kontekście ludzi, bo potrzebują bardzo podobnych proporcji białka w diecie i tych samych 9 niezbędnych aminokwasów. Wykorzystują jedzenie do tych samych procesów, aby rosnąć, rozmnażać się i utrzymywać przy życiu.

Wpływ na długość życia prawdopodobnie związany z hormonem zwanym FGF21. Kiedy ludzie lub myszy ograniczają białko, prowadzi to do wzrostu produkcji FGF21. Kiedy ten hormon dociera do mózgu, wyzwala proces zwany sygnalizacją współczulną, w której układ nerwowy pobudza komórki białej tkanki tłuszczowej do wytwarzania większej liczby mitochondriów. To z kolei sprawia, że tłuszcz jest spalany jako paliwo.

"To, co faktycznie widzimy u zwierząt i ludzi na diecie niskobiałkowej - to fakt, że mają one wyższy wydatek energetyczny" - twierdzi Lamming. Pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej może pomóc zmniejszyć ryzyko chorób, takich jak cukrzyca, choroby serca czy niektóre nowotwory.

Ograniczenie spożycia białka niesie ze sobą inne korzyści - twierdzi Heymsfield. Unikamy w ten sposób nadmiaru mocznika, który może prowadzić do problemów z nerkami. Mocznik jest wytwarzany w momencie, kiedy białko jest trawione i powstaje w wątrobie jako końcowy produkt przemiany materii.

Żywność bogata w białko może również zawierać dużo tłuszczów nasyconych, a ich nadmierne spożycie wiąże się z wyższym ryzykiem chorób serca, co skłoniło niektórych badaczy do krytyki bogatej w mięso diety ketogenicznej.

Jaki jest właściwy poziom spożycia białka? Trudno jednoznacznie powiedzieć z tego względu, że optimum może być różne w zależności od naszej sytuacji - np. osoby w ciąży, aktywne sportowo albo powracające do siebie po urazie potrzebują więcej białka. Natomiast autor opracowania jest pewien - że o ile nie jesteśmy w którejś z tych grup, to przy siedzącym trybie życie nadmiar białka będzie raczej dla nas niekorzystny.