Cudownie przyspiesza chudnięcie. Cierpi jednak na tym coś ważnego

Chudnięcie na lekach GLP-1 zmienia ciało w kilka miesięcy. Okazuje się, że równie mocno potrafi zmienić to, co dzieje się w sypialni i w związku.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Cudownie przyspiesza chudnięcie. Cierpi jednak na tym coś ważnego

Jak leki zmieniają związki

Jennifer, 57-letnia prawniczka, której historię przytacza dziennik The Guardian przez całe życie zmagała się z otyłością i winiła ją za wszystko, od braku zaproszeń na imprezy po problemy z bliskością w małżeństwie. W 2023 roku zaczęła brać Mounjaro, lek z grupy GLP-1. To leki pierwotnie stosowane w cukrzycy typu 2, które regulują poziom cukru we krwi, spowalniają trawienie i tłumią apetyt. Dziś sięgają po nie miliony ludzi na całym świecie wyłącznie po to, by schudnąć.

Dalsza część tekstu pod wideo

Po trzech latach i zrzuceniu 40 kilogramów problem otyłości zniknął. Ale zamiast poprawy sytuacji w małżeństwie – pojawiły się nowe pytania.

Lekarka rodzinna specjalizująca się w leczeniu otyłości, dr Terri-Lynne South, tłumaczy, że GLP-1 mogą wpływać na układ nagrody w mózgu, ten sam, który odpowiada za popęd seksualny, ochotę na alkohol czy nikotynę. Badania na ten temat są jednak niejednoznaczne. Część danych sugeruje, że leki poprawiają poziom testosteronu i wspierają zdrowie seksualne, ale amerykańska baza FDA odnotowała w 2025 roku 185 zgłoszeń zaburzeń seksualnych, głównie u mężczyzn. Sondaż Instytutu Kinseya z tego samego roku pokazał, że u 18 procent badanych popęd wzrósł, a u 16 procent spadł.

Podobny schemat uwidocznił się w przypadku chirurgii bariatrycznej (czyli dot. otyłości). Szwedzkie badanie z 2018 roku objęło niemal 2 tysiące pacjentów po operacji odchudzającej i wykazało, że wśród osób w związkach częściej dochodziło do rozstań, a wśród singli częściej pojawiał się nowy partner.

Mąż przytoczonej wcześniej Jennifer sam zaproponował terapię par, gdy po odchudzeniu nic nie zmieniło się w łóżku, a ona sama, jak stwierdził, zrobiła się "bardziej zła". Jennifer przyznaje, że mniej boi się końca małżeństwa, więc być może stawia mężowi wyższe wymagania niż wcześniej.

Psycholog Glenn Mackintosh, dyrektor kliniczny Weight Management Psychology Clinic w Brisbane, tłumaczy to zjawisko inaczej. Pary tracą wspólne rytuały, na przykład wieczory z serialem i chipsami, co samo w sobie bywa formą żałoby. Jednocześnie większa pewność siebie po odchudzeniu i uwaga innych ludzi budzą w partnerach lęk przed porzuceniem. Jak podsumowuje, odchudzanie nie tworzy problemów w związku, ono je ujawnia.

Leki zmieniają też życie osób samotnych. 59-letnia Joanna Wood, była australijska dyplomatka, po utracie 25 kilogramów wróciła do randkowania po 14 latach przerwy. Na pierwszej randce z Bruce'em Hartem czuła się nie tylko zestresowana, ale i zawstydzona tym, że schudła dzięki lekom, a nie "silnej woli". Dla Harta to nie miało żadnego znaczenia.

Psycholożka Rebecca Puhl z University of Connecticut, która bada stygmatyzację związaną z wagą, wyjaśnia, że wiele osób ukrywa stosowanie GLP-1 przed partnerami, bo boi się, że zostanie to osądzone jako "oszustwo". Sama Wood, mimo poprawy zdrowia, przez długi czas nie potrafiła się tego wstydu pozbyć.

Jennifer wie już, że zostanie na leku do końca życia. Nie wie natomiast, co dalej z małżeństwem. Co prawda kilogramy zniknęły, ale nie odjęło to magicznie problemów, bo w miejsce starych pojawiły się nowe.