Polska cieszy się jak dziecko, a ci blokują na rok

Giganci tacy jak Google, Microsoft czy Amazon co i rusz budują kolejne obiekty do obsługi AI. Jednak sprzeciw wobec serwerowni zaczyna rosnąć.

Przemysław Banasiak (Yokai)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polska cieszy się jak dziecko, a ci blokują na rok

Nie jest tajemnicą, że rozwój sztucznej inteligencji wymaga ogromnych ilości energii i wody oraz jest uciążliwy dla otoczenia ze względu na hałas. Władze stanu Nowy Jork uznały, że dalsza rozbudowa infrastruktury nie może odbywać się kosztem mieszkańców. Dlatego jako pierwsze w USA wprowadziły ogólnostanowe moratorium na największe centra danych.

Dalsza część tekstu pod wideo

Amerykańscy urzędnicy boją się, że tracą na tym mieszkańcy

Gubernator Kathy Hochul podpisała wczoraj, 14 lipca 2026, rozporządzenie wykonawcze, które obejmuje nowe oraz rozbudowywane obiekty zużywające lub mogące zużywać co najmniej 50 MW energii. Przez najbliższy rok Departament Ochrony Środowiska ma wstrzymać rozpatrywanie wniosków o pozwolenia, które nie zostały jeszcze uznane za kompletne. Działające już serwerownie nie będą objęte ograniczeniami.

Powodem jest gwałtowny wzrost liczby projektów związanych z AI, chmurą obliczeniową i usługami internetowymi. W maju 2026 roku w kolejce do przyłączenia do nowojorskiej sieci znajdowały się centra danych o łącznym zapotrzebowaniu wynoszącym niemal 12 GW. Ponad 8 GW zgłoszono tylko w 2025 roku. Tymczasem w stanie działa już ponad 130 podobnych obiektów.

Władze obawiają się, że koszt rozbudowy sieci energetycznej ostatecznie trafi na rachunki zwykłych odbiorców. W czasie obowiązywania moratorium urzędnicy mają przygotować jednolite standardy środowiskowe i zasady finansowania infrastruktury. Rozważane jest m.in. wymaganie od wpłat na modernizację sieci, budowania własnych źródeł oraz magazynów energii.

To nie musi być koniec ograniczeń. Stanowy parlament przyjął wcześniej bardziej restrykcyjny projekt obejmujący centra danych zużywające ponad 20 MW, ale nie został on jeszcze podpisany. Kathy Hochul zapowiedziała również próbę odebrania największym operatorom ulg podatkowych.

Kontrast z Polską jest wręcz podręcznikowy

Tymczasem nad Wisłą kolejne inwestycje w AI przedstawiane są jako dowód technologicznego awansu. Microsoft zapowiedział wcześniej w tym roku przeznaczenie 2,8 miliarda złotych na rozbudowę swojej infrastruktury w Polsce, a premier Donald Tusk nazwał to przedsięwzięcie "inwestycją w przyszłość, bezpieczeństwo i młode pokolenie".

Problem w tym, że za serwerowniami idą nie tylko nowe usługi i miejsca pracy, ale też ogromne zapotrzebowanie na energię, wodę oraz kosztowną rozbudowę sieci. To, co dziś cieszy Polaków, w Nowym Jorku właśnie uznano za ryzyko wymagające rocznej pauzy i dokładnego policzenia rachunku.