Koniec płyt oznacza tańsze gry - przekonuje były pracownik Square Enix
Były dyrektor Square Enix przekonuje, że rezygnacja z fizycznych wydań gier to tak naprawdę dobra wiadomość dla graczy, bo przełoży się na niższe ceny.
Gry będą tańsze?
Sony od przyszłego roku całkowicie rezygnuje z fizycznych wydań gier. Na konsole PlayStation nie kupimy już płyty, a jedynie cyfrowe wersje. Gracze są oburzeni, a do tego boją się, że oznacza to wzrost cen. Były dyrektor Square Enix - Jacob Novak - przekonuje, że będzie wręcz odwrotnie.
Cyfrowe wersje w PS Store prawdopodobnie potanieją. Wyjaśniałem to kilka razy. Obecne ceny są powiązane z handlem detalicznym. Bez fizycznych płyt trzymających cyfrowe w szachu zobaczymy szersze spektrum cen, podobne do tego na Steam.
Novak jest zdania, że to brak fizycznych wydań przełoży się na większą konkurencję ze strony wydawców gier, co z kolei oznacza niższe ceny. Za przykład podaje cenę Final Fantasy XVI na Steamie. Dodatkowo podkreślił, że to nie Sony ustala ceny gier, a właśnie ich twórcy i bez kagańca w postaci płyt będą mogli być bardziej elastyczni.
Wielu graczy nie zgadza się z jego zdaniem. Przecież praktyka pokazuje coś innego. W przypadku PlayStation standardem jest, że gra w wersji pudełkowej jest po czasie znacznie tańsza od jej cyfrowego wydania. Potwierdza to pozew przeciwko Sony, który został złożony w Holandii. Wynika z niego, że gry na płytach są średnio 47 proc. tańsze.
Oczywiście produkcja płyt, dystrybucja czy nawet magazyny do przechowywania pudełek to dodatkowe koszty, które znikną. Trudno jednak oczekiwać, że w związku z tym wydawcy stwierdzą, że skoro ponoszą mniejsze wydatki, to dadzą graczom niższe ceny. Należałoby się spodziewać, że po prostu będą cieszyć się z wyższych zysków.