Daj się usłyszeć! Z takim głośnikiem to żaden problem
Czy jeden głośnik Bluetooth wystarczy do rozkręcenia imprezy roku? Nowy JBL PartyBox 330 udowadnia, że to możliwe. Znajdziesz go w Media Expert.
Wakacje się kończą, ale to nie znaczy, że trzeba się definitywnie pożegnać z sezonem imprezowym. Jeśli nadal planujecie prywatkę, jakiej nie przeżył nikt, to z pewnością docenicie nowość, która zawitała niedawno do oferty sklepu Media Expert.
Mowa o JBL PartyBox 330, czyli potężnym głośniku Bluetooth, który świetnie sprawdzi się wszędzie tam, gdzie potrzeba konkretnego nagłośnienia. Zabierzecie go ze sobą, po rozkręceniu go na full sąsiedzi na pewno zaczną walić, walić, walić do drzwi, a efekty świetlne zagwarantują Wam klubową atmosferę w praktycznie każdych warunkach.
280 W czystej mocy
I to wszystko nie jest bynajmniej wyolbrzymieniem. JBL PartyBox 330 to naprawdę głośnik wagi ciężkiej. Na pokładzie znajdziemy dwa głośniki niskotonowe o średnicy 6,5”, które w połączeniu z portem akustycznym w dolnej części obudowy potrafią wprawić w drganie posadzkę. Żeby jednak brzmienie nie sprowadzało się do samych basów, mamy tu także dwa głośniki wysokotonowe, gwarantujące kompletny, spójny przekaz dźwiękowy.
Praktycznym rozwiązaniem jest wbudowany automatyczny korektor. Funkcja AI Sound Boost analizuje odtwarzaną muzykę w czasie rzeczywistym, dostrajając dźwięk w taki sposób, by brzmiał jak najlepiej. Pomaga to przede wszystkim w unikaniu zniekształceń, które w normalnych okolicznościach mogłyby się pojawić przy wysokiej głośności.
A uwierzcie, że ten sprzęt potrafi zagrać naprawdę głośno. Urządzenie dysponuje mocą rzędu 280 W RMS. To oznacza, że odpalanie go na pełny regulator w pomieszczeniu jest raczej słabym pomysłem – no chyba, że tym pomieszczeniem jest hala magazynowa. W innym przypadku nie odpowiadamy za tynk odpadający ze ścian. Generalnie jednak JBL PartyBox 330 doskonale sprawdzi się do rozkręcenia każdego typu imprezy: od kameralnej domówki, przez grilla w ogródku aż po sporą imprezę plenerową.
Co więcej, w tym ostatnim przypadku szczególnie łatwo docenić funkcję JBL Auracast, która umożliwia bezprzewodowe połączenie ze sobą kilku głośników. W ten sposób nie dość, że zyskujemy jeszcze wyższą głośność, to dodatkowo możemy się cieszyć pełnoprawnym dźwiękiem stereo.
Nie tylko głośny
W ogóle warto wspomnieć, że JBL PartyBox 330 jest naszpikowany wieloma fajnymi funkcjami. Jedną z nich widać już na pierwszy rzut oka – mowa o wielobarwnym podświetleniu, które każdej imprezie nada klubowego charakteru.
To jednak tylko jeden z takich praktycznych dodatków. Do tej samej kategorii śmiało można zaliczyć bogaty wybór źródeł dźwięku. Cały czas piszę o JBL PartyBox 330 jako o głośniku Bluetooth, ale tak naprawdę to tylko jeden sposób, żeby się z nim połączyć. Równie dobrze można podpiąć się za pomocą złącza USB-C i cieszyć się bezstratną transmisją audio. Do dyspozycji mamy także wejście optyczne, klasyczny AUX na gnieździe jack 3,5 mm, a nawet miejsce na dużego jacka, do którego możemy wpiąć mikrofon albo gitarę.
A skoro już o tym mowa – urządzenie posiada dedykowany tryb karaoke. Wiecie, na wypadek, gdyby ktoś uznał, że najlepsza muzyka to ta w jego wykonaniu. Chyba na każdej imprezie znajdzie się choć jedna taka osoba.
No a że mamy XXI wiek, to głośnikiem można bez trudu sterować za pomocą smartfona. Do tego celu przeznaczona jest aplikacja JBL One, z pomocą której można zmieniać utwory, kontrolować equalizer czy regulować efekty świetlne bez dotykania samego urządzenia.
Mobilny nie tylko z nazwy
Najlepsze jest jednak to, że ten potężny, naszpikowany technologią głośnik estradowy nadal jest zaskakująco mobilny. Producent pomyślał o takich sprytnych rozwiązaniach jak teleskopowa rączka czy wbudowane kółka, dzięki którym transport urządzenia staje się bardzo prosty i to mimo sporej masy. Cała konstrukcja może się też pochwalić odpornością na zachlapania na poziomie IPX4, dzięki czemu krótkie spotkanie z deszczem nie jest dla urządzenia natychmiastowym wyrokiem śmierci. Ważna sprawa, jeśli planujecie imprezę w plenerze.
No i nie wolno zapomnieć o zasilaniu. Urządzenie posiada wymienny akumulator, który na jednym ładowaniu potrafi wytrzymać nawet 18 godzin. Powinno wystarczyć, by bawić się do samego świtu… albo i przez cały kolejny dzień 😉
Artykuł sponsorowany na zlecenie Media Expert