Wielka awaria w Niemczech. Ceny prądu wystrzeliły do 3916,26 euro
Pierwszego dnia września koło 20, w Niemczech od sieci odłączyło się pięć bloków energetycznych o łącznej mocy 4,2 GW.
Mowa tu o blokach Niederaußem G, H i K, a także Neurath F i G. W momencie awarii dostarczały one do sieci łącznie 3 GW mocy. I chociaż nie doszło do blackoutu, to zdarzenie to nie obyło się bez konsekwencji. Pierwszą z nich jest spadek częstotliwości europejskiej sieci synchronicznej do poziomu nawet 49,910 Hz. Tu warto podkreślić, że prawidłowa częstotliwość wynosi bliższe okolice 50 Hz. Po kilkunastu minutach sytuacja uległa znacznej poprawie, jednak to dzięki temu, że została skompensowana przez całą europejską sieć elektroenergetyczną.
Niedobór energii w Niemczech na skutek awarii
Znacznie bardziej odczuwalną konsekwencją był znaczny niedobór energii w niemieckiej sieci. Mowa tu o brakach na poziomie do 2,4 GW, które utrzymywały się przez około 84 minuty. Konieczne było więc uruchomienie dodatkowych źródeł energii w celu skompensowania braków oraz sprowadzanie jej spoza Niemiec.
Na skutek tych działań cena energii w krótkoterminowym ujęciu wynosiła 3916,26 euro za MWh dla kwadransa między 20:30 a 20:45. Jeśli więc ktoś w tym czasie sprzedał dzienną nadwyżkę ze swojego magazynu energii, to mógł zarobić na tym bardzo dobre pieniądze. I chociaż Niemcom udało się uniknąć najgorszego, czyli odłączenia części użytkowników, aby uniknąć blackoutu, to było niebezpiecznie blisko.