Lidl walczy o miejsce. Ikoniczny element zniknie spod sklepów

Sieć Lidl nie przestaje eksperymentować z nowymi formatami sklepów, a właściwie z podejściem do obsługi klientów zmotoryzowanych.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Lidl walczy o miejsce. Ikoniczny element zniknie spod sklepów

Pod koniec sierpnia mogliście czytać na Telepolis, że Lidl we Francji testuje technologię LAPI, pozwalającą na cyfrowy odczyt rejestracji aut wjeżdżających na parking, by zautomatyzować proces wydawania bilecików. Okazuje się jednak, że na tym nie koniec.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jak donosi dziennik L’Internaute, realizując plan zwiększenia liczby sklepów, sieć rozważa, by porzucić klasyczny format sklepów i na obszarach miejskich, przynajmniej w niektórych lokalizacjach, parkingi wyeliminować całkowicie. Sam sklep dalej zachowałby powierzchnię sprzedażową na poziomie co najmniej 1000 m², ale klienci już nie zostawią pod nim auta.

Zmiana podyktowana jest koniecznością – czytamy. Bo Lidl, mający obecnie we Francji około 1600 punktów, dąży do otwarcia nawet 2000 sklepów. Rzecz w tym, że nie wszędzie dysponuje odpowiednią działką.

Przykładem tu mają być obiekty dawnej sieci Casino, które to Lidl zaczął przejmować w obliczu problemów finansowych firmy. Źródło zauważa, że często znajdują się one w prestiżowych, ale co za tym idzie zatłoczonych miejscach, takich jak aglomeracja paryska. Bez względu na chęci, budowa parkingu nie jest tam możliwa.

Trzeba przyznać, że wyzwania stojące przez siecią są zrozumiałe, ale pomysł na dyskont bez opcji przyjazdu samochodem brzmi odważnie. W końcu do tego rodzaju sklepów rzadko chodzimy po jedną siatkę zakupów, chyba że znajdują się dosłownie pod oknem. Czas pokaże, jakim zainteresowaniem klientów cieszyć będzie się ta koncepcja.