Konkurencja odjechała na kilometry, Samsung dopiero bada grunt

Samsung znów jest trochę spóźniony z najnowszymi technologiami, ale są dobre wieści.  Koreański gigant zasygnalizował możliwość szerszego wdrożenia baterii krzemowo-węglowych.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Konkurencja odjechała na kilometry, Samsung dopiero bada grunt

Baterie krzemowo-węglowe to jedna z ciekawszych i prawdziwych innowacji, jakie pojawiły się w nieco skostniałym świecie smartfonów. Duże pojemności przy zachowaniu niewielkiej grubości obudowy – to naprawdę wiele zmienia.

Dalsza część tekstu pod wideo

Chińscy producenci najszybciej podłapali tę nowinkę i stosują baterie krzemowo-węglowe w coraz większej liczbie urządzeń. Dzięki temu w składanych smartfonach osiągnęli pojemności przekraczające 7000 mAh, a w klasycznych modelach nawet 10 000 mAh. Tymczasem Samsung, jak zawsze dość konserwatywny, dopiero teraz zaczął ostrożnie stawiać pierwsze kroki w tej dziedzinie. Koreański producent wciąż pamięta o swoich dawnych problemach z bateriami i nie bez pewnej racji stawia bezpieczeństwo oraz trwałość nad wyścig na parametry.

Konkurencja odjechała na kilometry, Samsung dopiero bada grunt

Samsung po raz pierwszy zastosował anodę krzemowo-węglową w nowej serii Galaxy Z Fold8, co pozwoliło na podniesienie pojemności akumulatora do 4800 mAh w modelu Galaxy Z Fold8 oraz do 5000 mAh w wariancie Ultra. W przypadku wersji Ultra oznacza to wzrost o 14% względem poprzednika przy jednoczesnym odchudzeniu obudowy do 4,1 mm. To wciąż mniej niż stosują w swych składakach Chińczycy, ale jest krok w dobrą stronę. Pytanie – co dalej? Czy firma na dobre wprowadzi to rozwiązanie?

Samsung ostrożnie wchodzi w nowy standard

Podczas brytyjskiego briefingu w Londynie wiceprezes ds. sprzętu w dziale Samsung MX, Moon Seong-hoon, stwierdził, że firma zastosowała technologię krzemowo-węglową w celu zwiększenia gęstości energii, jednak priorytetami marki pozostają stabilność i długotrwałe użytkowanie. Przedstawiciel koncernu zaznaczył, że nowinki technologiczne trafiają do urządzeń tylko wtedy, gdy osiągną poziom gwarantujący pełne bezpieczeństwo i zaufanie użytkowników. 

Samsung zasygnalizował jednocześnie, że nowoczesne ogniwa mogą w przyszłości trafić do kolejnych smartfonów, a spekulacje wskazują na ich obecność w nadchodzącej serii Galaxy S27.

Bezpieczeństwo, stabilność i długotrwała żywotność to nienaruszalne zasady Samsunga w kwestii baterii. Dążymy do tworzenia akumulatorów, które maksymalizują wyłącznie swoje zalety, a nową technologię wdrażamy tylko wtedy, gdy osiągnie poziom gwarantujący użytkownikom pełne bezpieczeństwo i zaufanie. To, czy zastosujemy te ogniwa w konkretnym produkcie, będzie zależało od tego, czy realnie poprawią one doświadczenia klientów

– powiedział Moon Seong-hoon.

Na przełom na razie nie ma co liczyć, ale nawet te wstępne zapowiedzi brzmią obiecująco. Miejmy nadzieję, że wraz z szerszym wdrożeniem nowego standardu ogniwa Samsung zdecyduje się także na kolejne zwiększenie mocy i szybkości ładowania w swoich smartfonach.