Takiego Vivo aż by się chciało używać. Ma wszystko, a nawet więcej

Firma Vivo zaprezentowała swój najnowszy smartfon Vivo X300 E. To kolejny, piąty już reprezentant flagowej serii, który przyciąga uwagę wysoką wydajnością, pojemną baterią oraz rozbudowany zestaw aparatów opracowany we współpracy z marką Zeiss.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Takiego Vivo aż by się chciało używać. Ma wszystko, a nawet więcej

Vivo X300 E jest dość ciekawym telefonem, bo pod względem rozmiarów ekranu i wyposażenia wypełnia pewną lukę, która powstała mimo obecności na rynku aż czterech wariantów z tej serii – Vivo X300, Vivo X300 FE, Vivo X300 Pro i Vivo X300 Ultra.

Dalsza część tekstu pod wideo

Średni rozmiar, szybki SoC i duża bateria

Vivo X300 E został wyposażony w płaski wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,59 cala, rozdzielczości 1,5K (2750× x 260) oraz częstotliwości odświeżania 144 Hz. Mieści się więc między małymi X300 i X300 FE (6,31 cala) a X300 Pro i Ultra (6,78 i 6,82 cala), zachowując rozsądny kompromis. Wyświetlacz wyróżnia się szczytową jasnością sięgającą do 5000 nitów. 

Takiego Vivo aż by się chciało używać. Ma wszystko, a nawet więcej

Sercem Vivo X300 E jest prawie flagowy układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5, który znalazł się też w małym Vivo X300 FE. Urządzenie dysponuje 12 GB RAM LPDDR5X Ultra oraz szybką pamięcią wewnętrzną UFS 4.1 o pojemności 256 GB lub 512 GB. Całość działa pod kontrolą systemu Android 16 z nakładką OriginOS 6.

Atutem Vivo X300 E jest także największy w całej serii akumulator o pojemności 7200 mAh, wspierający szybkie ładowanie o mocy 90 W. Najbliższy tego wyniki jest model Ultra z akumulatorem 6600 mAh.

Pomimo potężnej baterii obudowa zachowuje smukłą sylwetkę. Wariant Moonlight White ma 7,99 mm grubości przy wadze 203 g, natomiast wersje Midnight Black oraz Sunlight Orange mają grubość 7,79 mm i ważą 199,5 g. Konstrukcja spełnia przy tym normy odporności IP68 oraz IP69, co gwarantuje pełne zabezpieczenie przed pyłem i strumieniami wody pod wysokim ciśnieniem.

Sekcja fotograficzna składa się z potrójnego zestawu aparatów. Główny moduł wykorzystuje matrycę Sony IMX921 o rozdzielczości 50 Mpix z obiektywem o przysłonie f/1.57 i OIS. Wspierają go aparat ultraszerokokątny 8 Mpix o kącie widzenia 106° oraz jednostka 50 Mpix (Sony IMX882) z peryskopowym teleobiektywem i zoomem optycznym 3x. Teleobiektyw dostrojony przez Zeiss oferuje specjalne profile fotograficzne dostosowane do zdjęć scenicznych, portretowych z rozmyciem tła oraz krajobrazowych. Z przodu znalazł się aparat 50 Mpix do selfie z autofokusem.

Takiego Vivo aż by się chciało używać. Ma wszystko, a nawet więcej

Do dyspozycji użytkowników oddano również głośniki stereo, silnik liniowy wibracji w osi X, moduł NFC, port podczerwieni IR, łączność Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 oraz obsługę dwóch kart SIM w standardzie 5G. W specyfikacji znalazł się także ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych 3.0 wbudowany w ekran, działający bezproblemowo także przy mokrych dłoniach. 

Vivo X300 E wchodzi do sprzedaży w Chinach. Wersja wyposażona w 12 GB RAM i 256 GB pamięci wyceniona została na 4799 juanów, co po przeliczeniu daje ok. 2700 zł. Wariant z 512 GB pamięci kosztuje natomiast 5299 juanów, czyli ok. 3000 zł. Nie wiadomo jeszcze, jakie są plany na sprzedaż w innych krajach, ale niewątpliwie nowy model stanowi atrakcyjne uzupełnienie serii.