DLSS 5 dosłownie pali ludziom sprzęt. Trzeba być bardzo ostrożnym
Płonące złącza kart 5090 są już dość starym problemem. Pewne jest to, że sam kabel musi być dobrej jakości, a wtyczka osadzona idealnie, aby nie doszło do nieszczęścia. Okazuje się jednak, że przy DLSS 5 to może być za mało.
Erek, będący jednym z użytkowników HardForum, opisał swoją historię. Otóż podczas testowania DLSS 5 w NBA 2K27 16-pinowe złącze jego karty graficznej MSI RTX 5090 Gaming Trio OC miało się stopić, na co przedstawił dowody pod postacią zdjęć. Sytuacja ta jest o tyle kuriozalna, że to jedyny tytuł z oficjalnym wsparciem dla DLSS 5.
Spalona wtyczka RTX 5090 po DLSS 5
Jak mogło do tego dojść? Otóż jego karta graficzna ma deklarowane TDP na poziomie 575 W. Jednak w momencie zabawy CPU-Z wskazało, że karta graficzna z DLSS 5 pobiera aż 610 W. Tu warto dodać, że 16-pinowe złącze teoretycznie powinno sobie radzić z mocą do 600 W, a te 10 W więcej powinno się mieścić w marginesie bezpieczeństwa. Dodatkowo samo złącze PCIe powinno być w stanie pobierać 75 W mocy.
Najprawdopodobniej więc problem dotyczył samego podłączenia wtyczki lub inną problem natury elektrycznej, który jednak nie objawiał się przed uruchomieniem DLSS 5. A to dlatego, że to powoduje znaczny wzrost zużycia mocy. Tym samym nie należy zakładać, że DLSS 5 spowoduje, że każda karta RTX 5090 ulegnie uszkodzeniu. Na pewno jednak może spowodować kolejną falę spalonych złączy tam, gdzie ich połączenie elektryczne wykazuje się zbyt wysokim oporem.