Internet coraz bardziej martwy. Ludzie to ułamek ruchu sieciowego

Firma Cloudflare, która dostarcza rozwiązania pomagające zabezpieczaniu i optymalizowaniu ruchu na stronach internetowych, postanowiła zabrać głos w sprawie przyszłości internetu. Niestety, nie są to dobre wieści.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Internet coraz bardziej martwy. Ludzie to ułamek ruchu sieciowego

Boty. Coraz więcej botów

"Teoria martwego internetu" sformułowana w 2021 r. odnosi się do lat 2016-17, kiedy to ludzie stopniowo przestali być głównym "motorem napędowym" ruchu sieciowego, a zamiast tego wszystko zaczęły dyktować algorytmy, a ruch sieciowy był stopniowo dominowany przez boty.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jest to dobry punkt wyjścia do obecnych rozmyślań firmy Cloudflare, która ostatnio zajęła głos w sprawie najbliższej przyszłości ruchu sieciowego. W pierwszej połowie 2026 r. gigant sektora cyberbezpieczeństwa ujawnił, że boty generują większy ruch w sieci niż ludzie.

Teraz w trakcie niedawnego zebrania dot. finansów firmy za drugi kwartał 2026 r. Thomas Seifert, dyrektor finansowy Cloudflare podzielił się przemyśleniami nt. tego, jak będzie wyglądał ruch sieciowy za 5 lat:

Jeśli obecne trendy się utrzymają - za pięć lat ruch sieciowy pochodzący od botów będzie 1000x większy od ludzkiego. Innymi słowy - staniemy się błędem statystycznym. Nie dlatego, że ubywa interakcji ze strony ludzi, lecz po prostu tempo, w jakim boty panoszą się po sieci rośnie tak niesamowicie szybko.

Seifert zaznaczył, że trzeba traktować jego słowa z dystansem, bo w przeszłości jego przewidywania okazywały się nieprawdziwe. Podobnie zresztą jak w przypadku CEO całej firmy, Matthew Prince'a, który uważał, że ruch pochodzący ze strony botów przewyższy organiczny ruch sieciowy ludzi i stanie się to pod koniec 2027 r. Oficjalnie jednak doszło do tego w czerwcu 2026 r. 

Odpowiadają za to głównie agenci AI, których ludzie używają do uzyskiwania odpowiedzi na pytania i analizowania tematów. Nawet proste polecenie może wygenerować tysiące zapytań. Prince zilustrował tę różnicę na przykładzie zakupów online - osoba szukająca aparatu fotograficznego sprawdzi ręcznie ofertę może pięciu sprzedawców na krzyż. Z kolei agent AI działający w jej imieniu może przeanalizować nawet i 5000 stron. Pomnóżmy to przez miliony użytkowników proszących asystentów o porównanie produktów i cen biletów lotniczych, opracowywanie tematów, zbieranie informacji czy streszczanie artykułów. Nietrudno więc dostrzec, dlaczego Seifert ma takie, a nie inne przemyślenia na ten temat. 

Dyrektor finansowy Cloudflare jest zdania, że jeśli ruch sieciowy rzeczywiście będzie rósł w takim tempie, to jego firma "musi stać się dużo bardziej efektywna". Seifert liczy się z tym, że internet składający się z ruchu sieciowego generowanego niemal wyłącznie z botów będzie wymagał ulepszenia zabezpieczeń. 

I w ten sposób "teoria martwego internetu" - niegdyś uważana za odklejone bajdurzenie, przybiera coraz bardziej rzeczywistych kształtów.