Przełom w leczeniu. Ten człowiek żyje z przeszczepem od dawcy z HIV
Mężczyzna z New Jersey przeszedł operację, jakiej nikt wcześniej nie miał. Dawca jego nowych płuc chorował na dokładnie to samo, co on sam.
Płuca od dawcy z HIV
Bertrand Nelson ma 56 lat i z wirusem HIV żyje od ponad dwudziestu lat. 21 marca 2026 roku w szpitalu NYU Langone Health w Nowym Jorku przeszedł przeszczep płuc i wątroby. Po raz pierwszy w historii dawca narządów również był zakażony HIV. Zabieg nadzorowała Sapna Mehta, dyrektor kliniczna NYU Langone Transplant Institute, specjalizująca się w transplantologii.
Do niedawna coś takiego było prawnie niemożliwe. Zmieniła to ustawa HOPE Act, podpisana w 2013 roku przez prezydenta Baracka Obamę. Wcześniej przeszczepianie narządów od osoby zakażonej HIV było w Stanach Zjednoczonych przestępstwem federalnym. Dzięki nowym przepisom osoby żyjące z HIV mogły zacząć oddawać sobie nawzajem nerki i wątroby, ale serca i płuca długo uznawano za zbyt ryzykowne.
Nelson zachorował na HIV i sarkoidozę w 2000 roku. Sarkoidoza to choroba, w której w organizmie gromadzą się skupiska komórek odpornościowych, najczęściej w płucach. Przez dwie dekady choroba pozostawała w remisji, czyli nie dawała objawów. W 2021 roku mężczyzna zachorował na legionelozę, czyli ciężkie zapalenie płuc wywołane przez bakterie Legionella. To uruchomiło nawrót sarkoidozy i szybkie pogarszanie się wydolności płuc. Na listę oczekujących na przeszczep trafił w październiku 2024 roku.
Sama operacja nie przebiegła bez komplikacji. W jej trakcie doszło u Nelsona do zatrzymania oddechu, ale lekarzom udało się go reanimować. Po zabiegu spędził w szpitalu 67 dni, zanim wrócił do domu w New Jersey, gdzie opiekuje się nim 81-letnia matka.
Eksperci podkreślają, że to coś więcej niż pojedynczy medyczny sukces. Cameron Wolfe, specjalista chorób zakaźnych związanych z transplantologią z Duke University School of Medicine, zwraca uwagę, że taki przeszczep otwiera szybszą ścieżkę leczenia dla osób z HIV i ciężkimi chorobami płuc. Jego zdaniem każda taka operacja dostarcza też nowej wiedzy, która może w przyszłości przybliżyć naukowców do trwałego wyleczenia HIV.
Sukces zespołu z Nowego Jorku pokazuje, że osoby żyjące z HIV mogą dziś nie tylko skutecznie kontrolować swoją chorobę dzięki lekom, ale też same stawać się dawcami narządów. To realnie zwiększa pulę organów dostępnych dla pacjentów, którzy wcześniej musieli czekać znacznie dłużej. Sam Nelson przyznaje, że ta operacja miała dla niego też inny wymiar. "Ci z nas, którzy są biorcami, nigdy nie zapominają o dawcy" mówi, podsumowując swoje doświadczenie.