Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system
Wielkie imprezy masowe, do których niewątpliwie należy Pol'and'Rock Festival, stanowią ogromne wyzwanie dla operatorów sieci komórkowej. W tym roku ponownie byłem na lądowisku Czaplinek-Broczyno i sprawdziłem, jak telekomy sobie poradziły tym razem.
Rok temu było nieźle, ale wciąż zostało pole do poprawy
31. Pol'and'Rock, który odbył się w 2025 roku, przyniósł ogromną poprawę działania sieci komórkowych. W porównaniu z sytuacją sprzed roku, ogramną pracę wykonały sieci T-Mobile i Orange, które używały sześciu specjalnie w tym celu uruchomionych mobilnych stacji bazowych, podłączonych do Internetu światłowodem. Problemy zaczęły się dopiero w pofestiwalową niedzielę, gdy na polu wciąż były masy ludzi, a zasięgu sieci już nie było.
Niestety, podobnie jak w latach wcześniejszych, fatalnie działała sieć Plus. Zielony operator zapewnił na festiwalu dodatkową stację bazową do obsługi zwiększonego ruchu w trakcie imprezy, ale ta okazała się niewystarczająca. Świadczyły o tym dziesiątki komentarzy niezadowolonych klientów Plusa w mediach społecznościowych.
Więcej na temat zasięgu sieci komórkowych na Pol'and'Rock 2025 dowiesz się z tego felietonu: Bez zasięgu na Pol'and'Rock? Wystarczyło dobrze wybrać sieć.
Tak było rok temu. A jak było na Pol'and'Rock 2026? Tego się dowiesz z dalszej części tego artykułu.
Orange i T-Mobile znowu razem
Podobnie jak rok wcześniej, na Pol'and'Rock 2026 operatorzy sieci Orange i T-Mobile postawili na współpracę, co nieźle im wychodzi również na co dzień w ramach Networks. Operatorzy postawili 6 tymczasowych stacji bazowych, w tym jedną znajdującą się na specjalnie w tym celu postawionym maszcie o wysokości 38 metrów. Transmisja do wszystkich stacji doprowadzona była światłowodem z Broczyna.
Jak poinformował Jakub Chajdak z T-Mobile Polska, mimo że liczba stacji jest podobna do tej z zeszłego roku, znacząco zwiększono liczbę sektorów, a więc pojemność sieci. Aby sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na transmisję danych, każda ze stacji oferowała sygnał we wszystkich dostępnych warstwach LTE i 5G, od LTE 800 MHz po 5G w paśmie C:
- LTE800 - 15 sektorów,
- LTE1800/LTE2100 - po 30 sektorów,
- 5G CBAND (5G Bardziej) - 16 sektorów.
Jeśli chodzi łączność na Pol & Rock Festival, to ustawiliśmy wspólnie z T-Mobile 6 dodatkowych stacji mobilnych, żeby wszyscy użytkownicy mieli możliwie dobrą jakość połączeń i dostępu do Internetu. Nasz zespół techników na miejscu i na bieżąco tak parametryzowali sieć, aby obsłużyć jak największą liczbę użytkowników.
Nawet 1 Gb/s na liczniku
A jak to wyglądało w praktyce? Będąc klientem sieci Orange testowałem działanie pomarańczowej sieci na terenie festiwalu od 25 lipca 2 sierpnia 2026 roku. Pierwszego dnia, czyli w przedfestiwalową sobotę, na lądowisku Czaplinek-Broczyno były jeszcze tylko ekipy organizatorów festiwalu, a sieć Orange jeszcze nie działała z pełną, docelową wydajnością. Co więcej, w niedzielę i poniedziałek na festiwalowym zapleczu zasięg był, ale z Internetu mobilnego nie dało się korzystać. Wystarczyło jednak wyjść na pusty jeszcze teren festiwalu, by wszystko działało prawidłowo.
Od wtorku, 28 lipca, sieć Orange działa już wszędzie tak, jak powinna i czekała w gotowości na festiwalowiczów. Podczas trwania Pol'and'Rock 2026 mierzyłem szybkość Internetu w różnych częściach festiwalowego terenu, a osiągane wyniki zawsze były co najmniej dobre. Na zapleczu dużej sceny udało mi się odnotować szybkość pobierania danych na poziomie 1 Gb/s.
Najsłabiej było przed dużą sceną podczas oficjalnego otwarcia Pol'and'Rock 2026 czy koncertów na których były największe tłumy. Jednak nawet w skrajnych przypadkach udawało się osiągnąć używalne około 10 Mb/s dla downloadu. Na polu namiotowych spokojnie dało się wykręcić kilkaset Mb/s.
Festiwal skończył się w nocy z soboty na niedzielę (1/2 sierpnia), jedna na polu wciąż pozostały tłumy ludzi, które opuściły teren do wczesnych godzin popołudniowych. Co istotne, w tym roku był zapewniony dobry zasięg sieci komórkowej co najmniej do godziny 12:50 w pofestiwalową niedzielę. O tej godzinie rozpoczęło się wygaszanie dodatkowych nadajników, a jakość działania sieci drastycznie spadła. Na screenach poniżej widać różnice między godziną 11:46 oraz 14:00 i 14:58, w tym samym miejscu (tuż za dużą sceną).
Jeśli chodzi o sieć T-Mobile, otrzymaliśmy zestaw wyników pomiarów szybkości wykonanych w różnych miejscach w trakcie trwania festiwalu. Osiągane prędkości w wielu przypadkach przekraczały 1 Gb/s, osiągając nawet 1,34 Gb/s dla pobierania danych. W drugą stronę było oczywiście znacznie wolniej, ale również przyzwoicie - nawet do 169 Mb/s.
Otrzymaliśmy też garść pofestiwalowych statystyk od T-Mobile Polska:
- Użytkownicy: ponad 45,5 tys. unikalnych użytkowników (w tym 41,7 tys. z TMPL). Gościliśmy fanów muzyki z aż 69 krajów – najliczniej z Niemiec, Austrii i Holandii.
- Dane: użytkownicy przesłali rekordowe 138,5 TB danych,
- Rozmowy: użytkownicy wydzwonili ponad 1,4 mln minut (prawie 24 tysiące godzin),
- SMS: w świat poleciało ponad 1,06 mln wiadomości.
Plus z największym skokiem jakościowym
Na tegorocznym Pol'and'Rock Festival największą zmianę odczuli klienci Plusa. W 2025 roku operator tej sieci miał jedną dodatkową stację bazową, korzystającą z masztu T-Mobile. W tym roku zieloni zdecydowali się na uruchomienie pełnowymiarowej dedykowanej infrastruktury, dodając swoje anteny do każdej z sześciu konstrukcji należących do Networks, ale na niższej "kondygnacji".
Podczas tegorocznej edycji festiwalu Pol’and’Rock przygotowaliśmy dodatkową infrastrukturę sieciową, aby zapewnić uczestnikom możliwie najwyższą jakość usług mobilnych. Na terenie lotniska w Broczynie działało sześć dedykowanych stacji bazowych obsługujących ruch generowany podczas wydarzenia z wykorzystaniem technologii 4G i 5G. Skala i konfiguracja infrastruktury zostały dostosowane do przewidywanej liczby uczestników oraz zapotrzebowania na usługi telekomunikacyjne w trakcie festiwalu.
Co bardzo ważne, Polkomtel połączył swoje stacje bazowe z Internetem za pomocą łącza światłowodowego dzierżawionego od Orange Polska. Przepustowość tego łącza została w tym roku zwiększona, by zapewnić dobre działanie sieci klientom trzech operatorów - oprócz Plusa to Orange i T-Mobile. Jak się dowiedzieliśmy, domyślna synchronizacja miała wynosić 20/9 Gb/s z opcją zwiększenia do 30/15 Gb/s.
Tym samym po raz pierwszy w historii zielony operator zapewni stabilną usługę klientom ofert na zasięgu Plusa podczas Pol'and'Rock Festival. Wszystkie stacje zielonych również będą posiadały sprzęt obsługujący pasmo C.
Play zwiększył liczbę stacji
Operator sieci Play pozostał partnerem festiwalu, dlatego ta sieć była najbardziej widoczna. Mobilne maszty Fioletowych jako jedyne były oznaczone banerami z nazwą sieci. W tym roku było ich osiem, czyli o jeden więcej niż przed rokiem.
Jak co roku Play przygotowywał się przez kilka miesięcy na potrzeby tegorocznego Pol’and’Rock Festival. W tym roku jeszcze bardziej wzmocniliśmy naszą sieć. Na terenie festiwalu uruchomiliśmy 8 mobilnych masztów, czyli o jeden więcej niż w roku ubiegłym. Podobnie, jak podczas poprzednich edycji zadbaliśmy o to, żeby zapewnić jak najlepszy zasięg sieci komórkowej i sprostać wzmożonemu festiwalowemu zapotrzebowaniu na łączność i dane komórkowe.
Warto w tym miejscu dodać, że stacje bazowe Play było podobno połączone z Internetem za pomocą radiolinii o przepustowości 2x3,6 Gb/s.
Wciąż jest pole do poprawy
Jak już napisałem wcześniej, sieci komórkowe działały najsłabiej pod dużą sceną, podczas koncertów. W newralgicznych momentach brakowało tam pojemności, co dla wielu osób mogło się zakończyć brakiem możliwości skorzystania z telefonu. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem od osoby zaznajomionej z tematem, zapychały się zasoby wykorzystywane jako kotwica dla 5G NSA. Dotyczyło to przede wszystkim Orange, z uwagi na zdecydowanie większą liczbę terminali logujących się do tej sieci pod sceną niż do T-Mobile.
Z przekazanych statystyk z wieczoru 31 sierpnia wynika, że podczas koncerty Dżemu wysycenie backholu (łącza dosyłowego) do stacji Networks wyniosło maksymalnie 71,12%, szczytowy download osiągnął 14,75 Gb/s, a szczytowy upload 3,17 Gb/s.
Pojawił się również głos o potrzebie postawienia dodatkowej stacji po prawej stronie sceny.
Myślę, że warto ponownie pochylić się pod kątem pojemności kotwicy do NSA stricte pod sceną, gdzie w rekordowych pod kątem ilości ludzi momentach kotwica z LTE potrafiła tracić ciągłość utrzymania sygnalizacji, a w konsekwencji wyrzucać terminale z n78. Kwestia brakującej dodatkowej stacji N [Networks, przyp.red.] przy scenie mogłaby być tematem dodatkowym.
Mam świadomość, że 5G SA rozwiązałoby te chwilowe czkawki, które miał też Play (miałem kartę w drugim telefonie), aczkolwiek patrzymy zakładając, że SA na kolejną edycję [festiwalu - przyp.red.] nie będzie jeszcze można zaimplementować, choć osobiście bardzo bym chciał.
A co poza terenem festiwalu, gdzie również przebywają tłumy ludzi? Względy ekonomiczne oraz brak potwierdzenia ze strony organizatora festiwalu czy będzie się on odbywać dalej w tej lokalizacji zadecydowały o braku rozszerzania infrastruktury w sposób dedykowany poza terenem festiwalu. W samym Broczynie stanęła z początkiem lipca nowa stację Networks na wieży P4, która otrzymała komplet pasm poza NR3600.
Na wymianę sprzętu oczekuje jeszcze stacja na pozwoleniu OPL BYSZKOWO, stąd póki co z niej osiągi są niezbyt okazałe i brakuje warstwy 5G. Wracając jednak do dedykowanej infrastruktury na terenie lotniska, stacje te w tym roku otrzymały nową jeszcze lepszą konfigurację zasięgową i pojemnościową. Dodano między innymi dedykowany sektor w kierunku parkingów oraz traktu pieszego do Czaplinka oraz wzmocniono znacząco pojemność przy samym MainStage.
Festiwalowy test zdany, ale technologia prosi się o krok naprzód
Tegoroczna edycja Pol'and'Rock Festival udowodniła, że operatorzy odrobili lekcje i traktują to wydarzenie jako priorytetowy poligon doświadczalny. Współpraca Orange i T-Mobile w ramach Networks ponownie przyniosła świetne rezultaty, pozwalając wyciągnąć w spokojniejszych strefach nawet ponad 1 Gb/s. Największe brawa należą się jednak sieci Plus, która po ubiegłorocznych potknięciach zainwestowała w dedykowaną, podpiętą światłowodem infrastrukturę, oferując swoim klientom gigantyczny wręcz skok jakościowy. Z kolei Play, stawiając aż 8 masztów, skutecznie podtrzymał swoją pozycję kluczowego partnera technologicznego imprezy.
Nie da się jednak ukryć, że przy tak gigantycznych skupiskach ludzkich, z jakimi mamy do czynienia pod dużą sceną, obecna technologia wciąż ma swoje limity. Zapychanie się zasobów kotwicy LTE dla 5G NSA pokazuje, że w ekstremalnych warunkach sieć zaczyna się dławić samą sygnalizacją.
Prawdziwym lekarstwem na te chwilowe czkawki w kolejnych latach powinno stać się pełnoprawne 5G Standalone (SA). Pozwoliłoby to na znacznie lepsze zarządzanie ruchem tysięcy smartfonów logujących się do jednego sektora w tym samym ułamku sekundy, gwarantując festiwalowiczom nieprzerwaną łączność ze światem – nawet w trakcie najważniejszych koncertów.
Na koniec kilka screenów z komentarzami samych festiwalowiczów.