Samsung straszy klientów. Wystarczy zwykły nacisk palca
Użytkownicy Galaxy Z Fold8 zauważyli w swoich urządzeniach coś, co uznali za wpadkę zaliczoną przez dział kontroli jakości. Samsung tłumaczy, że tak ma być.
Szeroki Galaxy Z Fold8 o paszportowym kształcie okazał się wielkim hitem, a użytkownicy, którzy dotąd nie myśleli o kupnie rozkładanego smartfonu, tym razem dali się przekonać. Samsung cieszy się z sukcesu, ale jest jednak druga strona medalu – rozmachu nabiera nowa afera ekranowa, a coraz więcej użytkowników narzeka na swój nowy smartfon.
O co dokładnie chodzi? Otóż okazało się, że narożniki wewnętrznego ekranu uginają się pod naciskiem palca, tworząc przy ramce wyraźną szczelinę. W zależności od egzemplarza efekt jest mniej lub bardziej widoczny, jednak problem zdecydowanie istnieje. Widać to a poniższym filmie z platformy X.
Galaxy Z Fold8 series needs to be recalled
— Anthony (@TheGalox_) September 7, 2026
I saw users pressing the corners of their Z Fold8 series models and the display actually giving in deep
I tested my Z Fold8 Ultra and all four corners of the main display give in. The display seems to not be glued to the bezel and have… pic.twitter.com/kfLQ0Qwnkw
W sieci momentalnie wybuchła burza – na Reddicie i forum Samsunga posypały się posty zaniepokojonych właścicieli. Komentujący wytykali producentowi niedostateczną kontrolę jakości, a niektórzy zdążyli już nawet zażądać wycofania Galaxy Z Folda8 ze sprzedaży. Co więcej, problem dotyczy też modelu Ultra.
Samsung: ależ tak ma być...
Samsung szybko jednak uspokoił nastroje, tłumacząc, że uginające się narożniki to celowy zabieg inżynieryjny, który ma chronić wyświetlacz przed zniszczeniem oraz amortyzować nacisk i tarcie między wewnętrznymi elementami ekranu. Firma zacytowała swoje stanowisko dość jednoznacznie:
Jeśli do powierzchni wewnętrznego ekranu przywrze coś takiego jak piasek, wyświetlacz może ulec zarysowaniu podczas składania Folda. Zaprojektowaliśmy go tak, aby delikatnie uginał się do wewnątrz, zapewniając efekt amortyzacji i zapobiegając uszkodzeniom.
Producent dodał, że nie opisał tych rozwiązań w oficjalnych materiałach, ponieważ uznał je za standardowy element zabezpieczający użytkowników przed uszkodzeniami ekranu w codziennym użytkowaniu. Czyli inaczej: „nie ma o czym mówić”.
Główną obawą właścicieli Galaxy Z Fold 8 był potencjalny wpływ elastycznych narożników na szczelność obudowy i odporność na działanie wody. Obawy te sprawdził w praktyce jeden z użytkowników, który zanurzył smartfon w wodzie i wciskał narożniki wyświetlacza pod powierzchnią. Test nie spowodował uszkodzenia urządzenia, a woda nie przedostała się do wnętrza.
Wygląda więc na to, że nie ma większych powodów do niepokoju, choć trzeba przyznać, że widok wyginającego się wyświetlacza faktycznie może skonsternować.