Twój smartwatch gubi się na siłowni? Amazfit ma na to rewelacyjny patent
Zwykłe zegarki sportowe świetnie radzą sobie z bieganiem, ale podczas wyczerpującego treningu siłowego często pokazują mało precyzyjne dane. Amazfit postanowił rozwiązać ten problem u samych podstaw.
Koniec z zakłamanymi danymi
Tradycyjne opaski i smartwatche mierzą tętno z nadgarstka. Podczas ćwiczeń z ciężarami dłoń mocno się zgina, przez co optyczne czujniki często gubią właściwy odczyt. Dodatkowo sam puls to za mało, aby ocenić jakość naszego ruchu, która drastycznie spada wraz z narastającym zmęczeniem.
Amazfit podszedł do tematu z zupełnie innej strony. Nowy system Helio Strap Pro nie jest kolejnym zegarkiem, ale zestawem dwóch oddzielnych czujników. Zbierają one dane z różnych części ciała, co wreszcie daje pełny obraz obciążenia mięśni i wydolności podczas treningu hybrydowego.
Dwa czujniki zamiast jednego
Pierwszy element zestawu to Helio Core Motion HR. Zakłada się go na górną część ramienia. Urządzenie znajduje się bliżej serca, a brak zginania nadgarstka skutecznie eliminuje błędy w pomiarze tętna. Takie rozwiązanie idealnie sprawdza się w treningu funkcjonalnym czy podnoszeniu ciężarów.
Drugi moduł to Helio Core Motion, który mocuje się na pasie, na wysokości odcinka lędźwiowego. Jego zadaniem wcale nie jest pomiar pulsu. Ten czujnik precyzyjnie śledzi pozycję ciała, jakość ruchu oraz stabilność tułowia. Dopiero połączenie informacji z obu tych miejsc daje sportowcom dokładny wgląd w to, jak ich ciało znosi mordercze serie.
System stworzony dla twardzieli
Sprzęt powstał głównie z myślą o zawodnikach HYROX. Wymaga on sparowania z zegarkami Amazfit Balance 3 lub Balance Ultra, gdzie przygotowano dedykowane tryby wyścigowe i symulacyjne. System potrafi wyłapać i przeanalizować kluczowe dla tych zawodów stacje. Należą do nich między innymi: praca na SkiErgu, pchanie i ciągnięcie sań, wiosłowanie, rzuty piłką lekarską, Farmer’s Carry czy wykroki z obciążeniem.
Wszystkie statystyki trafiają po treningu do aplikacji Zepp App, która wykorzystuje nową funkcję HybridCharge. Oprogramowanie scala parametry w jeden czytelny raport, ułatwiając ocenę poziomu zmęczenia i regeneracji. Co istotne, dostęp do tak rozbudowanej analityki nie wymaga opłacania żadnego dodatkowego abonamentu.
Mocna bateria i specyfikacja
Urządzenie łączy się ze smartfonem przez Bluetooth 5.2 i cechuje się wodoszczelnością do 5 ATM, więc pot i prysznic mu nie zaszkodzą. Poza zawodami HYROX, sprzęt obsługuje ponad 60 innych trybów, w tym klasyczny trening siłowy oraz HIIT. Całość w tle bez przerwy monitoruje zmienność tętna (HRV) oraz jakość snu.
Czas pracy na baterii to spory atut tego zestawu. Czujnik naramienny wytrzymuje do 11 dni typowego użytkowania. Moduł mocowany na pasie jest pod tym względem jeszcze lepszy, bo po ładowarkę trzeba sięgać zaledwie raz na 40 dni.
W pudełku znajdą się oba czujniki, opaski na ramię i nadgarstek, klips oraz ładowarka magnetyczna. Sprzedaż ruszy w ciągu najbliższych kilku tygodni, a polską cenę poznamy w dniu premiery.