Meteor bohaterem drugiego planu. Taki film zdarza się raz w życiu

Na Filipinach udało się nagrać film, który zdarza się raz w życiu. Jego autor rejestrował erupcję wulkanu. Nie spodziewał się, że w tle nagra meteor.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Meteor bohaterem drugiego planu. Taki film zdarza się raz w życiu

Do nietypowego zdarzenia doszło na Filipinach przy czynnym wulkanie Mayon. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kilka kamer, w tym te zamontowane na samochodach czy domach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Meteor bohaterem drugiego planu

W trakcie nagrywania erupcji wulkanu Mayon ujawnił się bohater drugiego planu. Nagle niebo rozświetliło się zielonym światłem, pochodzącym z meteorytu, który wleciał w ziemską atmosferę. Film, który już był wyjątkowy, stał się wydarzeniem, które zdarza się raz w życiu.

Naukowcy przeanalizowali kilka różnych filmów i doszli do wniosku, że meteor nigdy nie uderzył w Ziemię. Chociaż na filmie widać wyraźny rozbłysk, to skała prawdopodobnie spaliła się w atmosferze naszej planety.

Amatorski astronom oszacował moc meteoru na 6,8 mln kg prochu strzelniczego.