Kiedyś Wiedźmin, teraz Holmes. Netflix dał mu drugie życie, ale w cieniu
Sprawdził się w roli Wiedźmina, a teraz postanowił zrobić show jako słynny Sherlock Holmes. Henry Cavill nie próżnuje, ale jak donoszą źródła, najprawdopodobniej na trzeciej części tej serii jego występ w roli Holmesa się zakończy.
Idealne wakacyjne kino. I to z kanapy
Film z Cavillem, pojawił się na Netflixie 1 lipca i w momencie zrobiło się o nim głośno. O trzeciej części serii "Enola Holmes 3" nie przestaje się mówić na całym świecie. Kto zatem nie ma jeszcze planów na weekend, a chętnie obejrzałby coś przygodowego, powinien odpalić Netflixa. Cavill, którego większość widzów kojarzy z przygód Wiedźmina, gra tam najsłynniejszego detektywa w historii - Sherlocka Holmesa. Wraz z Millie Bobby Brown tworzą całkiem zgrany duet aktorski.
Ale tym razem historia jest nietypowa - nie gra on pierwszych skrzypiec, ale ustępuje miejsca swojej młodszej siostrze, Enoli ( w tej roli znana ze "Stranger Things" Millie Bobby Brown). Recenzje "Enoli Holmes 3" już zaczynają napływać ze wszystkich stron i trzeba przyznać, że film uchodzi za całkiem niezły i trzymający przed ekranem. Kawał solidnej rozrywki na wakacyjny wieczór. Ale co się dziwić, wszak mamy tu naprawdę kumulację rozmaitych perypetii - Enola udaje się do ołtarza, a sam Sherlock Holmes zostaje porwany.
Trzecia część ma być ostatnią
Chociaż nie zostało to jeszcze potwierdzone, to Netflix prawdopodobnie zamknie drzwi Enoli Holmes po trzech filmach. Ale nie ma się co martwić, Millie Bobbie Brown już pracuje nad nowym projektem Netflixa, w którym ponownie spotka się ze swoim kolegą ze "Stranger Things", Davidem Harbourem. Będzie to nowy thriller szpiegowski od autora "Dojrzewania".