Polacy dostają listy od wojska. Zdradzę, jak legalnie unikniesz mobilizacji

Wojskowe Centra Rekrutacji rozpoczęły właśnie wysyłkę kart mobilizacyjnych. Warto więc wyjaśnić, kto może otrzymać taką kartę, co ona tak właściwie oznacza, czy coś nam grozi, oraz czy każdego, kto ją otrzymał, obejmuje mobilizacja.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polacy dostają listy od wojska. Zdradzę, jak legalnie unikniesz mobilizacji

Zacznijmy od początku: karty otrzymają głównie żołnierze rezerwy, czyli... Osoby, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej. Do takich natomiast zalicza się tych, którzy przeszli pomyślnie kwalifikację wojskową. Krótko mówiąc: byłeś na komisji wojskowej? Dostałeś kategorię A? Jesteś w pasywnej rezerwie wojskowej. Oczywiście kartę mobilizacyjną w pierwszej kolejności powinny dostać osoby, które w wojsku jednak były, nie jest to jednak warunek. Tu mówimy o kartach oznaczonych kolorami czerwonym i zielonym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Różnica między nimi jest taka, że ten z czerwonym paskiem musi udać się do wskazanego punktu mobilizacyjnego bezzwłocznie po wybuchu wojny, a osoby z zielonym oznaczeniem muszą to zrobić po wydaniu stosownego obwieszczenia lub otrzymaniu dodatkowej karty powołania. 

Jesteś specjalistą? Twoje szanse rosną

Jeśli jesteś specjalistą w dziedzinie istotnej dla wojska jak energetyka, logistyka, informatyka, medycyna, lub każdej innej niezbędnej na zapleczu działań wojskowych, to szanse powołania rosną, ale z niebieskim oznaczeniem. Będziesz więc pracował dla wojska, ale zwykle za linią frontu, więc w miarę bezpiecznych warunkach jak na wojnę. 

A co jeśli ktoś zignoruje mobilizację? W takim przypadku grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Czy to oznacza, że grozi nam wojna? Niekoniecznie. Karty mobilizacyjne są wysyłane na wszelki wypadek, gdyby wojna miała wybuchnąć i robi się to wedle zapotrzebowania wojska. Ot, takie działanie na zaś, bo rozpoczęcie mobilizacji po wybuchu wojny byłoby działaniem zdecydowanie zbyt późnym. 

Oczywiście są liczne przypadki, które sprawiają, że nie podlega się mobilizacji. Ta nie dotyczy osób, które właśnie odbywają prawomocny wyrok, tych, które na stałe przebywają za granicami kraju, lub są nieprzydatne dla wojska z powodu wieku, lub stanu zdrowia. 

Kluczowe jest także to, że opiekunowie dzieci do 8 roku życia nie podlegają mobilizacji niezależnie od tego, czy dziecko ma także drugiego opiekuna czy nie, oraz osoby samotnie zajmujące się dzieckiem do 18 roku życia. Także w przypadku mobilizacji dwóch osób opiekujących się tym samym dzieckiem do 18 roku życia jedna z nich jej nie będzie podlegała. Bo tak: kobiety również mogą podlegać mobilizacji, chociaż oczywiście w kategorii niebieskiej.

Jeśli więc nie chcecie iść do wojska, to istnieje jeden prosty sposób: róbcie dzieci. Małe dzieci w tym przypadku to nie tylko przyszłość narodu, ale i gwarancja, że nikt nie zagoni Was w kamasze. Oczywiście, jeśli dostaliście kartę mobilizacyjną, to musicie się skontaktować ze swoim Wojskowym Centrum Rekrutacji z informacją, że macie sytuację, która Wam uniemożliwia wstąpienie do aktywnej służby wojskowej.