Intel szykuje dziwoląga. Zobaczymy go w rodzinie Nova Lake
Następna generacja CPU od Niebieskich to ma być koniec snu zimowego i powrót do dawnej formy. Amerykanie zaatakują z każdej strony.
Intel szykuje się do premiery procesorów Nova Lake, które trafią zarówno do desktopów, jak i laptopów. Ma być to prawdziwy powiew świeżości, gdyż dostaniemy nowe litografie i architektury. Pojawią się nawet warianty z tzw. bLLC, czyli szybką i dużą pamięcią, będącą odpowiedzią na AMD 3D V-Cache.
Nova Lake to będzie połączenie Coyote Cove, Arctic Wolf i Celestial
Chińskie źródła twierdzą jednak, że planowana jest również seria Intel Nova Lake Edge. Nazwa sugeruje rozwiązania dla urządzeń brzegowych. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie konfiguracja jednego z modeli - zaoferuje on 0 wysokowydajnych rdzeni P, 8 energooszczędnych rdzeni E i zintegrowany układ graficzny z 12 jednostkami Xe3P.
Innymi słowy oznaczałoby to, że sekcja CPU będzie stosunkowo słaba, ale iGPU będzie bardzo mocne. Trudno na tym etapie powiedzieć, jakie może być zastosowanie takiego układu. Jedyną poszlaką wydaje się niedawne dodanie w linuksowych sterownikach od Intela wsparcia dla SR-IOV. To pozwoliłoby na lepsze wykorzystanie przy wirtualizacji.
Więcej dowiemy się dopiero za kilka miesięcy. O ile najwydajniejsze procesory Nova Lake-S mają trafić na rynek jeszcze w tym roku (zapewne okolice października), tak słabsze warianty i wersje "nie dla PC" pojawią się później, w 2027 roku. I to do tej drugiej grupy ma należeć Nova Lake Edge, które zachowa design BGA (tj. będą lutowane do płyty głównej).